niedziela, 10 maja 2015
Zakupy
Jaka rzeczywistość bywa skomplikowana w rzeczach najprostszych, gdy brakuje doświadczenia... Mam kupić walizkę a nie znam się na walizkach. Do niedawna nosiłam plecak, a od jakiegoś czasu pożyczałam walizki na wyjazdy. Przyszedł czas na własną i dylemat... Wiele jest opcji a pieniądze na to jedne... Dlatego nie lubię zakupów: zabierają za dużo czasu i energii. Podejmowanie decyzji zabiera tej energii najwięcej. I tak ucieka ona jak z balonika bo decyzji podjąć codziennie trzeba mnóstwo. Trochę ratują nawyki ale raz na jakiś czas trzeba kupić coś extra i przemęczyć się przy wybieraniu. I jak tu nie zazdrościć przodkom...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz