czwartek, 22 sierpnia 2013
Na progu
Nowy dzień..Otwieram oczy i stoję na progu...Zaraz, zaraz... Kim jestem? Gdzie jestem? w którym momencie życia jestem? Co było wczoraj? Aha..już wiem...definiuję... przypominam sobie... Nastrój, buduje się nastrój... Ach tak, wczoraj myślałam,że dam radę.. że nowe..ale dziś mam już więcej wątpliwości...trudniej radość utrzymać.. Pogoda inna, inne samopoczucie fizyczne, inny start... Ale to nic, dalej i dalej... Nowy próg... nowe doświadczenia, nowe definicje.. Życie jest zaskakujące. To, co wydawało np.się problemem rok temu, zniknęło, a przecież poświęciłam temu czemuś emocje, łzy... a tego nie ma. NIE MA. Cudownie! Perspektywa czasu. Zmiana. Nastawienie to bardzo, bardzo wiele.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz