sobota, 17 sierpnia 2013
Wiatr
Wieje wiatr... Po niebie uciekają resztki małych chmurek... Rwą się.. Błękitne niebo, sierpień udający jeszcze lato, bo wieczory już chłodne... Po raz enty rozsypują się moje myśli i uczucia. Rzucone równie bezładnie jak bierki. Wyciągam mozolnie pojedyncze, oglądam je i próbuje coś z nimi zrobić... Wydaje mi się,że z wiekiem robi się to coraz trudniejsze, coraz więcej energii wymaga "nic nie wiedza", coraz trudniej wychodzić z labiryntu własnych problemów i coraz trudniej się odnaleźć...Zgubiłam się dawno temu, nawet nie potrafię powiedzieć kiedy... Widzę wyraźnie ścieżkę swoich błędów, ciągnie się za mną, nawet jeśli się nie oglądam za siebie... Cofnąć czas, z wiedzą jaką posiadam teraz... Marzenie. Nie wszystko można zacząć od nowa. Można się na nowo odnaleźć, ale biegu niektórych spraw nie da się zmienić. Można zasiąść na zgliszczach własnych decyzji lub ich braku, zapłakać, zaczerpnąć powietrza i zrobić to, co jeszcze da się zrobić, z nadzieją, że znajdziemy w tym jeszcze szczęście...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz